sobota, 13 stycznia 2018

Plecaki ultralight - zestawienie

Plecak jest, oprócz butów, najważniejszym elementem ekwipunku wędrowca. Lekki plecak znacząco usprawni naszą wędrówkę, sprawi że stanie się ona przyjemniejsza. Będziemy mogli pokonać zaplanowaną trasę w krótszym czasie, a z pozostałym zrobimy to, na co będziemy mieli ochotę - przejdziemy więcej lub zajmiemy się podziwianiem widoków.

W myśl podstawowej zasady pakowania się na lekko Big 3 under 3 Wielka Trójka, czyli namiot, zestaw do spania (śpiwór, mata oraz ewentualnie poduszka) i plecak nie powinny przekraczać razem 3 kg.

Często znaczną część bagażu stanowi już sam pusty plecak. Niektóre ważą nawet 3kg, a sama mam w swoich zbiorach plecak Deuter ważący 2,1 kg! Na długim dystansie docenimy niską wagę - będzie nam lżej, więc nie będziemy potrzebować długich odpoczynków, będziemy poruszać się szybciej. Zmniejszymy też ryzyko kontuzji, będziemy mogli zabrać większy zapas jedzenia, co pozwoli nam udać się w dziksze, oddalone od cywilizacji rejony.
Przejście od ciężkich, pełnych troków, zamków i dodatkowych kieszenie plecaków do ultralekkich worków to jeszcze nie koniec, bo i tutaj czekają na nas dylematy.  



 

Waga

Plecaki mieszczące się w kategorii ultralight należałoby właściwie uznać modele ważące poniżej 700g, taki limit jednak nakazywałby odrzucenie wielu ciekawych konstrukcji. Obniżyłam więc poprzeczkę do 1,2 kg. Są to zarówno pełnoprawne plecaki z pasem biodrowym jak i worki go pozbawione.

Konstrukcja

Im prostsza konstrukcja tym mniejsza waga - lekkie plecaki z reguły mają postać dużego worka z rolowanym zapięciem. Nie mają zamków, które i tak nikomu do niczego nie są potrzebne. Mają za to zwykle sporo kieszeni, ułatwiających dostęp do drobiazgów bez grzebania w plecaku. W sposób mniej lub bardziej udany przystosowane są do przenoszenia większych obciążeń, ponieważ odległości pomiędzy kolejnymi punktami zaopatrzenia na długich szlakach często bywają duże i trzeba przenosić spore zapasy jedzenia.

Większość tu przeze mnie przedstawianych plecaków posiada pas biodrowy, choć firmy produkujących lekkie plecaki ma też w ofercie superlekkie modele go pozbawione.
Przyjęło się, że lekkie plecaki nie mają stelaży i przez to nie są wygodne. Wiele ultralekkich plecaków ma jednak stelaże, z karbonu, włókna szklanego lub aluminium. Te ze stelażem zniosą większe obciążenia, ale i te bez stelaża są zaskakująco wygodne, zwłaszcza jeśli niesiony sprzęt także jest odchudzony. Stelaż pomaga jednak utrzymać kształt plecakowi tak żeby nie trzeba było specjalnie układać wewnątrz bagażu. Odsuwa też plecak od pleców, co pomaga w wentylacji, ale przesuwa środek ciężkości do tyłu. 

Materiały i wytrzymałość

Lekkie plecaki wykonane są z różnych materiałów. Najlżejsze są te z cubenu (obecnie jego nazwa handlowa to dyneema comosite), ich wytrzymałość jest jednak najmniejsza. Ich wielką zaletą jest wodoodporność, wszystkie mają podklejane szwy. Drugim często spotykanym materiałem jest dyneema (nylon z włóknami dyneemy, charakterystyczna kratka). Plecaki z niej wykonane wytrzymują odrobinę dłużej, ale nie są wodoodporne i wymagają dodatkowej ochrony, są też mniej odporne na działanie promieni UV. Coraz częściej spotykanym, dość ciężkim, lecz mocnym i wodoodpornym materiałem jest XPac (ma fakturę w duże romby).

Nośność

Ile w lekkim plecaku można komfortowo nosić zależy od modelu, od jego konstrukcji, grubości i szerokości szelek oraz pasa biodrowego, wreszcie wrażliwości użytkownika. Ogólnie rzecz biorąc, w lekkim plecaku możemy przenosić komfortowo bagaż o wadze do 12 kg, choć w większości wciąż jeszcze wygodnie można nieść do 15 kg. Możliwości poszczególnych plecaków starałam się umieścić w opisach.



Zestawienie

Oto przegląd producentów i ich plecaków. Nie jest to lista kompletna, umieściłam na niej te plecaki, które często widuję na plecach wędrowców, a większość miałam okazję przymierzyć. Dokładniejsze informacje znajdziecie na stronach producentów.


ZPacks

Tą firmę już znacie - pomarańczowy ZPacks Arc Blast widywaliście w moich relacjach w ciągu ostatnich trzech lat, plecak ten z przyjemnością używałam na Te Araroa, Appalachian Trail i Continental Divide Trail.
Arc Blast jest wykonany z laminatu cubenu z nylonem. Wersja 60 l (40 l w komorze głównej) z przełomu 2014/2015, którą posiadam waży 580 g. Po Te Araroa wysłałam plecak do nieodpłatnego podklejenia (delaminacja cubenu), po której waży 700 g. Wygodne szerokie szelki, szeroki i miękki pas biodrowy z dużymi kieszeniami i stelaż z karbonu sprawiają, że plecak ten był niezwykle wygodny.




Obecnie produkowany różni się od mojego, ma teraz szelki i pas biodrowy pokryte siateczką, a stelaż jest z włókna szklanego, które można wygiąć w  większy niż w poprzednich wersjach łuk. Firma się rozwinęła, produkcja jest na większą skalę i o ile wiem nie robią już plecaków na zamówienie. Od czasu do czasu słyszy się o wpadkach, zwłaszcza wypadającym z mocowań stelażu.




Arc Blast to nie jedyny plecak w ofercie ZPacks. Arc Haul to odpowiednik Arc Blast wykonany z Dyneemy, jest nieco cięższy (60 l waży 700 g) i nie jest wodoodporny. Prócz tego jest jeszcze najlżejszy w całym zestawieniu Nero (38 l, 308 g).




ULA

Plecaki ULA Equipment przez długi czas były wzorem tego jak powinien wyglądać lekki plecak. Od lat nic się w nich nie zmienia (być może dlatego, że firma zmieniła właściciela przestała się dynamicznie rozwijać), ale wciąż są jednymi z najbardziej lubianych plecaków na długich szlakach. Wykonane z mocnej dyneemy i  nylonu, proste i wygodne, dobrze leżą na plecach, pasom biodrowym i szelkom nic nie można zarzucić. Wszystkie oprócz największego Catalysta nie posiadają stelaża.
Circuit często jest wyborem osób przesiadających się z cięższych plecaków (68 l, 1162 g), posiada na plecach wyściółkę (chłonącą wodę, pot i wydzielającą z czasem niemiły zapach).



Ohm 2.0 (63 l, 978 g) o plecach bez wyściółki, klasyk dla osób przenoszących mniejsze ładunki.



 CDT (54 l, 684 g), najprostszy, mniejszy model z plecami z nylonu.




Oprócz tego jest jeszcze Catalyst (75 l, 1361 g) ze stelażem, którego trudno zakwalifikować do kategorii UL oraz Photon (mniejsza wersja CDT) i Fastpack (cięższa konkurencja dla Palante i MLD Burn)




Hyperlite Mountain Gear

Plecaki Hyperlite Mountain Gear są równie popularne jak ZPacks, spotkałam mnóstwo osób wędrujących z nim na długich dystansach. Jest cięższy od ArcBlasta, wykonany z mocniejszego materiału, dłużej zachowującego wodoodporność ale mierzyłam go i niestety nie jest wygodny - szelki są wąskie, wykończone twardą lamówką i przy większych obciążeniach wrzynają się w ramiona. Niektórym osobom pasuje, dla mnie był jednym z najmniej wygodnych plecaków, jakie miałam okazję mieć na grzbiecie. Naprawdę szkoda.
W ofercie jest wiele modeli, z których warte uwagi są Windrider i Southwest (na zdjęciu poniżej, różnią się tylko materiałem kieszeni), w różnych wersjach litrażowych (40-70 l w komorze głównej). Wyposażone są w aluminiowy stelaż, który można wyjąć. Ważą 800 1150 g. Są także dostępne duże plecaki wyprawowe i przeznaczone do wspinaczki.








  

Pa'lante Packs

Pa'lante Packs to mała manufaktura obecna na rynku od niedawna, ale już mająca wielu fanów. Wybitnie minimalistyczny Simple Pack (35l ma 364 g) zawrócił w głowie wielu hikerom, a ja przyznaję, że również miałam na niego ochotę. Mierzyłam i okazał się bardzo wygodny, ma szerokie i miękkie szelki. Brak pasa biodrowego sprawia, że nie jest to plecak dla każdego, ale w perspektywie jest model bardziej rozbudowany, z pasem biodrowym. Jego charakterystycznym elementem jest elastyczna kieszeń na spodzie plecaka.



Mountain Laurel Designs

Mountain Laurel Designs to jeden z prekursorów nurtu ultralight. W ich ofercie znajdują się plecaki z dyneemy, między innymi Prophet (48 l, 454 g dyneema) i minimalistyczny Burn (38 l, 370 g), tradycyjnie z dyneemy, ale są też lżejsze wersje z cubenu.






Gossamer Gear

Plecaków Gossamer Gear nie widuje się aż tak często, a jednak zdecydowanie warto o nich wspomnieć, na rynku są już od dawna. Na uwagę zasługują modele Mariposa  (60 l, 870 g), Gorilla (40 l, 800 g) i mniejszy Kumo (36 l, 525 g) znany głównie z tego, że używa go YouTuber Neemor. Design raczej tradycyjny, ale wykonane z lekkiego nylonu.




Exped

W ofercie firmy Exped znalazł się plecak przeznaczony dla wędrujących na lekko Lightning (45 l, 1150 g oraz 60 l, 1170 g). Jest dość rzadko spotykany, z tego co słyszałam od posiadaczy nie nadaje się do przenoszenia dużych ciężarów, jednak wydaje się ciekawy. Wyonany z dyneemy, w wersji damskiej i męskiej. 
  




Granite Gear

Granite Gear VC 60 (960 g) to plecak z pogranicza, zrobiony jest z tradycyjnych materiałów (cordura), ale konstrukcja jest minimalistyczna. Dla mnie wygodny, ale spotkałam też hikerów, którzy podkładali kawałek karimaty pod pas biodrowy. Powszechnie narzeka się na ciasne kieszenie boczne. Od niedawna jest też wersja damska.
  



VC 60 nie jest naturalnie jedynym lekkim plecakiem Granite Gear, warto rzucić okiem także na Crown 2 czy serię Blaze.


Osprey

Firma Osprey specjalizuje się w tradycyjnych plecakach, ale kiedy kilka lat temu w ich ofercie pojawił się model Exos na dobre zagościła na listach sprzętowych długodystansowców. Królował w latach 2012-2013, później pojawiła się lżejsza konkurencja (najnowsza wersja Exosa 48 waży 1190 g), ale do dziś Exos jest częstym wyborem wędrowców poszukujących w miarę prostego i lekkiego plecaka. Jego największą zaletą jest stelaż z siatką dystansową, pozwalający na dobrą wentylację pleców, szczególnie przydatną w ciepłym i wilgotnym klimacie.
Na fali tej popularności i ja stałam się wiosną 2013 posiadaczką Exosa 46. Muszę przyznać, że nigdy nie byłam z niego zadowolona.
Posiadał wiele niepotrzebnych elementów, zwiększających wagę: przede wszystkim klapę, dalej kieszeń na zamek, kieszeń na bukłak. Liczne są błędy konstrukcyjne: stelaż nie łączy się z pasem biodrowym, przez co ciężar nie jest na niego przenoszony, siatkowe kieszenie mają otwory, przez które wylatują rzeczy w nich umieszczone, kieszenie na pasie biodrowym są małe i zrobione z siatki. Plecak był uniseks, ale pas biodrowy był zbyt krótki dla kobiet - część pasa biodrowego która jest wyściełana była za krótka, przez co krawędź obcierała wystającą kość miednicy. Podobny problem jest z szelkami, których wyściełana część była za krótka i plastikowa klamerka robiła dziury w koszulkach (stąd obszycie wełną, które zrobiłam w swoim). 




W 2015 roku pojawiła się nowa wersja Exosa, która przynajmniej z pozoru znacznie różniła się od pierwszej - szelki i pas biodrowy zyskały więcej wypełnienia, stelaż był węższy, zmienił się materiał siatki, pojawiła się dodatkowa mała klapa wszyta na stałe, użyteczna po odpięciu głównej. Ta wersja była wygodniejsza i widywałam ją często zarówno na Te Araroa jak i na Appalachian Trail. Nie była jednak pozbawiona wad - wyściełana część pasa biodrowego nadal była za krótka, a szelki wszyte bardzo blisko siebie (cecha wspólna plecaków Ospreya, nie wszystkim przeszkadza).





Kolejna odsłona Exosa pojawiła się w 2018 - odtąd Exos nie jest już uniseks, ma wersję męską (Exos) i damską (Eja). Kłopot w tym, że Exos był jedynym plecakiem uniseks Ospreya, w związku z czym pasował na osoby, którym przeszkadzało coś w wersjach płciowych. Nie miałam jeszcze okazji przymierzyć.



Laufbursche

Niemiecka firma Laufbursche zasłynęła z produkcji fajnych i wygodnych plecaków z dyneemy, nylonu, a także cubenu. Niestety z powodu choroby właściciela sklep przestał funkcjonować, ale miejmy nadzieję, że wszystko skończy się dobrze.
W ofercie Laubursche były różne modele oparte o ten sam pomysł. Hucke Pack, Pack Raum, z aluminiowym stelażem i bez, wykonane z Dyneemy (900 g) lub nylonu (360 g). Miałam okazję ponosić chwilę Hucke Pack i był dla mnie wygodny, po Te Araroa nie miał żadnych uszkodzeń, poza trwałym zrolowaniem pianki w szelce.




My Trail Company

Firma Golite już od dawna nie istnieje, ich plecak Golite Jam jednak zapisał się w historii ultralightu. Nie grzeszył wielką wygodą, ale był lekki, do dziś ma wielu fanów. Pod nazwą My Trail Company GoLite się odrodziło i plecak jest znów dostępny jako Backpack Light (50 l, 950 g).



Edit 2020

OnMyWay

Na rynku plecaków ultralight przybyło trochę od czasu kiedy napisałam powyższe zestawienie. Przybył przede wszystkim plecak, którego używałam podczas przejścia Pacific Crest Trail, czyli Triple Crown polskiej firmy OnMyWay. W osobnym artykule znajduje się recenzja plecaka. Ostateczna wersja waży on 700 g, ma objętość 45 litrów, jest pozbawiona stelaża, wykonana jest z materiału XPac.





Podsumowanie

Wybór odpowiedniego modelu lekkiego plecaka nie jest łatwy i  wymaga doświadczenia - plecak musi być wygodny, pojemny, mieć lub nie mieć wyposażenie w postaci troków czy kieszeni (zależnie od naszych preferencji) - żeby wybrać ten właściwy trzeba znać swoje potrzeby. Oprócz wagi samego sprzętu liczy się ile będziemy nosić jedzenia, w jakim terenie poruszać, o jakiej porze roku. Ważne jest, żeby zakupić lekki plecak kiedy już cała reszta sprzętu jest odchudzona - lekkie plecaki nie udźwigną wielkiego ładunku. Stąd warto mieć już doświadczenie w pakowaniu się na lekko. Niestety tylko część obecnych w zestawieniu plecaków jest dostępna w Europie, a nieliczne przypadki w Polsce. Jeśli spotkacie kogoś, mającego na sobie jakąś interesującą konstrukcję warto zagadnąć i przymierzyć.